Polish Blog

Nauka drugiego języka, czyli wyzwania, radości i… pułapki

Chodząc korytarzami warszawskiego biura Lionbridge, wciąż słyszy się ludzi rozmawiających w różnych językach. Telekonferencje z kolegami z innych krajów, towarzyskie pogawędki w międzynarodowym gronie, wymiana doświadczeń i rozmowy o najnowszych wiadomościach. Większość pracowników naszej firmy włada biegle więcej niż jednym językiem obcym. A niektórzy znają nawet trzy czy cztery! Posługiwanie się angielskim to oczywiście podstawa, bez niego ani rusz, ale co powiecie na japoński, farsi czy amharski? Continue reading »

Rozwój rynku gier a testowanie

Gry wideo towarzyszą nam od momentu wynalezienia komputera. Pewnie nie ma osoby, która się z nimi nie zetknęła, i prawdopodobnie wszyscy pamiętamy takie klasyki, jak River Raid czy Super Mario Bros. Continue reading »

Connotation check, czyli „jak to się kojarzy”

Skojarzenia mają ogromy wpływ na odbiór produktu lub marki, a ich siły nie należy lekceważyć. Wiele zależy od samej nazwy – może ona wywołać uśmiech sympatii, rozbawienie lub niechęć. Dlatego coraz częściej firmy, które chcą wprowadzić nowy towar na rynek globalny, decydują się na sprawdzenie, jakie skojarzenia wywołuje dana nazwa w wielu językach – czyli wszędzie tam, gdzie nowy towar będzie sprzedawany. Continue reading »

Polski głód sukcesu w globalnej gospodarce

W ostatnich miesiącach znacznie wzrosło zainteresowanie tematem globalnej ekspansji polskich firm. Widocznym tego przejawem jest powstanie kilku inicjatyw, których celem jest integracja zainteresowanych firm, w szczególności poprzez szerzenie wiedzy na ten temat i dzielenie się nią.

Skąd to nagłe zainteresowanie tematem międzynarodowej ekspansji, że pojawiło się w tym samym czasie kilka konkurujących ze sobą pomysłów na jego promocję? W dużym skrócie można to tłumaczyć w szczególności barierami wzrostu, jakie na rynku polskim napotkało wiele firm. Za inną, bardziej prozaiczną przyczynę można uznać uruchomienie programów i funduszy przez instytucje państwowe, np. Ministerstwo Gospodarki. Szersze rozważania na temat powodów i możliwości zaistnienia na innych rynkach odkładam do osobnego tekstu.

Jedną z bardziej obiecujących inicjatyw mających zachęcić firmy do wyjścia poza rynek lokalny jest „Poland Go Global ThinkTank”. Pomysłodawcą tej inicjatywy jest Harvard Business Review Polska we współpracy z KGHM Polska Miedź S.A. Ta jedna z największych firm w kraju, w wyniku przejęcia kanadyjskiej firmy Quadra FNX stała się prawdziwie globalnym, bo trzecim co do wielkości, graczem na rynku metali nieżelaznych.

W dniu 25 marca 2013 r. w Centrum Nauki Kopernik odbyła się druga konferencja Poland Go Global. Miałem przyjemność uczestniczyć w panelu dyskusyjnym. Zwykle w takim przypadku presja czasu nie pozwala na dłuższe wypowiedzi, dlatego postanowiłem rozwinąć niektóre zagadnienia w poniższym tekście.

Jak zaznaczyłem w dyskusji podczas konferencji, ekspansja międzynarodowa firm wymaga pokonania szeregu barier, a za najważniejszą należy uznać ograniczenia naszej mentalności, jako że przez ostatnie dwudziestolecie byliśmy raczej skupieni na pozyskiwaniu inwestorów zagranicznych i uczeniu się na przykładach innych, tych ponoć bardziej rozwiniętych. Ale firmy polskie, a w szczególności polscy menedżerowie, są głodni sukcesu na skalę międzynarodową, przekraczającą gospodarcze granice kraju. Jeżeli przełamiemy tkwiące w naszych głowach ograniczenia i podejmiemy odważną decyzję wyjścia z naszym produktem lub usługą na rynki międzynarodowe, musimy wiedzieć, jak takie przedsięwzięcie zorganizować. Dlatego warto rozejrzeć się za partnerem, który posiada odpowiednią wiedzę i doświadczenie, pomagał największym firmom w ich ekspansji międzynarodowej, a teraz mógłby Wam pomóc twórczo z tych doświadczeń skorzystać.

O tym, jak bardzo firmy w Polsce nie są przygotowane do międzynarodowej ekspansji, świadczą pierwsze, bardzo wstępne, wyniki projektu badawczego zainicjowanego przez Lionbridge Poland. Wskazują one, że nawet przedsiębiorstwa z pierwszej setki listy największych firm nie wykorzystują możliwości, jakie oferuje najprostsze i najtańsze narzędzie międzynarodowej ekspansji, czyli Internet. Nasze badania pokazują, że 76% firm prowadzi działalność na rynkach zagranicznych. Wśród 58 firm mających siedzibę główną w Polsce tylko 83% ma, przynajmniej w pewnym zakresie, strony w języku angielskim, a 10% w niemieckim — i na tym w zasadzie koniec.

Dotyczy to także KGHM, lidera polskiej globalizacji, która to firma prowadzi działalność np. w Kanadzie (oprócz angielskiego językiem urzędowym jest tam także francuski kanadyjski) oraz w Chile (hiszpański). Jeżeli firma nie oferuje treści w języku ojczystym interesariuszy (klientów i pracowników w szczególności), nie można uznać, że jest do ekspansji międzynarodowej przygotowana (więcej TUTAJ).

Trudno więc w takiej sytuacji rozważać bardziej zaawansowane sposoby zaznaczenia globalnej obecności, takie jak właściwe pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach w danym kraju (wielojęzyczne SEO [z ang. Search Engine Optimization]) czy wykorzystanie mediów społecznościowych. Efektywne wykorzystanie Internetu, cyfrowy marketing globalny (Global Marketing Operations), tworzenie treści i dokumentacji oraz wiele innych zagadnień niezbędnych w skutecznej ekspansji międzynarodowej jest w zasadzie na wyciągnięcie ręki — skorzystają z nich ci, którzy nie boją się uczyć od najlepszych i wykorzystywać sprawdzoną metodykę zarządzania relacjami z globalnym klientem (Global Customer Lifecycle Methodology).

Mam nadzieję, że blog naszej firmy jest dla Państwa inspiracją i źródłem wiedzy pomocnej w osiąganiu sukcesu w globalnej gospodarce.

Co to jest inżynieria lokalizacyjna?

Niektóre osoby na podstawie wiedzy o tradycyjnej inżynierii oprogramowania mogą mieć pewne oczekiwania co do terminu „inżynieria lokalizacyjna”. W kontekście projektów lokalizacji oprogramowania mogą one, co jest zupełnie zrozumiałe, zapytać: „Mój produkt przeszedł już proces inżynierii. Czy potrzebna jest jeszcze inżynieria lokalizacyjna? Czy nie wystarczy samo tłumaczenie?”

Continue reading »

Czym różni się tłumaczenie ustne od pisemnego?

 

Ludzie często nie dostrzegają różnic między tłumaczeniem ustnym i pisemnym, a są one znaczące, chociaż oba te procesy polegają na przekładaniu tekstu z jednego języka na drugi.  Continue reading »

Translation FAQ: Znaczenie składu komputerowego w procesie tłumaczenia

 

Skład komputerowy (ang. desktop publishing, DTP) to proces przygotowywania dokumentów przy użyciu oprogramowania do obróbki graficznej.

Składane komputerowo mogą być jednocześnie dokumenty w różnych językach. Jeśli układ stron danego dokumentu jest skomplikowany i cała jego szata graficzna wymaga przekształceń, proces ten może zająć bardzo dużo czasu.

Continue reading »

Translation FAQ: Czym jest lokalizacja? Jak przebiega jej proces?

 

Lokalizacja (ang. localization, L10n) to tłumaczenie powiązane z dostosowaniem przetłumaczonych materiałów (w warstwie tekstowej i graficznej) do uwarunkowań rynku docelowego. W efekcie odbiorca powinien mieć wrażenie, że autorzy zlokalizowanego w ten sposób produktu byli rodzimymi użytkownikami danego języka.

Continue reading »

Czy chcesz osiągnąć sukces w globalnej gospodarce?

    Globalna gospodarka wymaga obecności na globalnych rynkach. A to oznacza konieczność komunikowania się z klientami i partnerami przede wszystkim w ich języku. Polska gospodarka, wskazywana przez wielu jako dobry przykład w okresie światowego kryzysu, nie wykorzystuje w pełni swojej szansy. Jak wynika z opublikowanego niedawno raportu, tylko 9% małych i średnich firm czerpie zyski z eksportu. Dzieje się tak zapewne dlatego, że nie wiedzą o istnieniu firmy Lionbridge, która może wskazać im różnicę między tłumaczeniem a lokalizacją i pomóc w dotarciu do zagranicznych klientów. Continue reading »

Translation FAQ: Funkcje i zalety glosariuszy

Jedno słowo może mieć wiele znaczeń. Na przykład angielskie słowo „drive” w funkcji czasownika opisuje czynność polegającą na kierowaniu pojazdem mechanicznym, ale w funkcji rzeczownika określa już element komputera służący do przechowywania danych. Na co dzień spotykamy także wiele synonimów, czyli słów o podobnym znaczeniu. Na przykład angielskie słowa „screen” i „monitor” używane są jako nazwa urządzenia, które zapewnia natychmiastową wizualizację wyników pracy komputera. W medycynie słowo „screen” oznacza jednak kompleksowe badanie medyczne, a słowo „monitor” — czynność polegającą na obserwowaniu pacjenta w określonym czasie.

Continue reading »