Polska firma na globalnym rynku

Gry od podszewki – znajomość mechanizmów tworzenia gier podczas ich testowania

Może się wydawać, że podczas testowania gier testerzy po prostu w nie grają, dopóki nie zauważą jakiegoś błędu. Nie da się ukryć, że jest to jakaś metoda i pozwala wykryć najbardziej rażące usterki. Czasem jednak błędy nie są niestety tak oczywiste, by wychwycić je na pierwszy rzut oka, a to one mogą nieźle namieszać.

Po znalezieniu błędu, czyli tzw. buga, należy go zgłosić deweloperowi wraz z przejrzystym i precyzyjnym opisem. Dzięki temu łatwiej go namierzyć i klient nie musi działać po omacku i domyślać się, co chcieliśmy przekazać. „Postać X ma różowy trójkąt na kolanie” nie jest dobrym opisem, chociaż oddaje stan rzeczy. „Mesh na nodze postaci X jest rozciągnięty” to trochę dokładniejszy opis i deweloper, czytając go, od razu wie, że problem dotyczy modelu postaci, a nie pojedynczego kształtu. Nie będzie dzięki temu szukał błędów związanych z tłem, mapą, elementami interfejsu lub efektami. Dobry tester wie, z jakich elementów składają się gry komputerowe i jak każdy z nich działa. Sprawdź, czy Ty też to wiesz.

Starałem się używać porównań i opisów zrozumiałych dla każdego, więc niektóre z tych informacji mogą być oczywiste dla osób, które mają doświadczenie w branży. Wbrew pozorom są jednak takie aspekty, nad którymi tak naprawdę się nie zastanawiamy i które mogą nas zaskoczyć. Więcej »

Glokalizacja krok po kroku, czyli jak dodać lokalny sznyt globalnej marce, by nie straciła tożsamości Część 2.

To, czy globalna firma musi przyjąć lokalne podeście, w dużej mierze zależy od różnicy między tym, jakie wartości wyznaje twoja firma, a jakie wartości liczą się na rynku, który chcesz podbić.

Sprawdź, na ile twoja firma powinna dostosować się do lokalnych uwarunkowań. Popatrz na wyniki otrzymane w badaniu i sprawdź ich interpretację. Więcej »

Glokalizacja krok po kroku, czyli jak dodać lokalny sznyt globalnej marce, by nie straciła tożsamości. Część 1.

Globalne firmy masowo szukają sposobów, by zbliżyć się do lokalnych społeczności. Mnożą się lokalne warianty produktów, kampanii marketingowych, nawet same marki i logo dopasowuje się do lokalnych standardów tak, że czasem przestają przypominać oryginał. Ile powinno być w strategii firmy myślenia lokalnego, a ile globalnego? Nie ma co wierzyć w żadne magiczne formuły czy podziały procentowe. Wytrych nie istnieje, zawsze jest to kwestia indywidualna. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z pewnych prawidłowości.

Glokalizacja – jak to zrobić z głową

Odpowiedzią na pytanie „Czy jako globalna firma muszę przyjąć podejście lokalne?” są wyznawane wartości, a dokładniej różnice między tym, jakie wartości wyznaje Twoja firma, a jakie wartości liczą się na rynku, który chcesz podbić. Więcej »

Marketing globalny: sterować centralnie czy lokalnie?

Trzeba łączyć jedno z drugim. Dziś opowiemy, jak zrobić to mądrze.

Globalne firmy dążą do tego każdego dnia. Wydają miliony dolarów na marketing w nadziei, że ich produkt nie tylko będzie powszechnie dostępny na wszystkich możliwych rynkach, ale także, że lokalne społeczności zaakceptują go jako część swojej kultury i stylu życia. Słowem: idealna glokalizacja.

Jak to osiągnąć? Najpierw prześledzimy typowy proces zdobywania rynku przez markę. Potem przeanalizujemy najczęstsze błędy i to, jak właściwie połączyć podejście centralne z lokalnym. Zaczynamy! Więcej »

Czy warto lokalizować nazwę marki na rynki zagraniczne?

Nie jesteśmy sami we wszechświecie. Globalizacja przestała być wyzwaniem przyszłości – jest naszą codziennością. W tej sytuacji nie warto ograniczać się w biznesie tylko do własnego podwórka – granice są otwarte, a przyszli klienci czekają na nasz produkt w wielu krajach świata. W najlepszym interesie przedsiębiorcy jest im go dostarczyć. Jednak „produkt” nie istnieje w próżni – kontekst produktu, czyli przede wszystkim jego marka, musi z nim współgrać, by do niego zachęcić. Wyobraź sobie, że twoja firma osiągnęła już sukces na rodzimym rynku i masz rozpoznawalną i zaufaną markę. Zwycięskiej drużyny się nie zmienia, ale czy ta sama marka tak samo poruszy ludzi za granicą? Więcej »

Pokaż mi, co wiesz — korzyści z wizualizacji treści

Większość z nas jest wzrokowcami. Od rana do wieczora „pochłaniamy” wzrokiem pokłady informacji z naszych smartfonów, tabletów i innych urządzeń.

W informacyjnym szumie zapełniającym media społecznościowe, które dla wielu osób stanowią agregatory treści, interesujący tekst nie zawsze wystarczy, by odbiorca ze zrozumieniem przyswoił to, co chcemy mu przekazać. Dlatego, aby przyciągnąć uwagę czytelników, warto trochę podrasować temat za pomocą rozwiązań graficznych. Więcej »

Wybór struktury adresów URL wielojęzycznych witryn internetowych

Planując tłumaczenie witryny internetowej po raz pierwszy, najczęściej myślimy o rynkach docelowych, wyborze języków oraz różnych rodzajach materiałów, które wymagają tłumaczenia. Często pomijamy kwestię struktury adresów URL. Jednak w przypadku wielojęzycznej witryny internetowej określenie struktury adresów URL powinno być podstawowym elementem procesu tłumaczenia, wymagającym rozważenia w pierwszej kolejności.

W końcu zarówno użytkownicy, jak i wyszukiwarki, dokonują wstępnej oceny Twojej witryny i marki na podstawie struktury i formatu adresów URL. Podejście, które zdecydujesz się wybrać, będzie najprawdopodobniej dotyczyło wszystkich rynków. Warto więc wziąć pod uwagę nie tylko te języki, na które witryna zostanie przetłumaczona w krótkim czasie, lecz także te, w których planujesz udostępnić obsługę w ciągu kolejnych 2, 3 lat. Więcej »

5 trendów 2016 roku, czyli o tym, co Marty McFLy i Steven Tyler wiedzieli już dawno temu

Z trendami jest tak, że przemijają. Można wykazywać się odpornością i mówić: mnie to nie obchodzi, mam stary telefon, który ma dzwonić, i nie rusza mnie najnowszy iPhone. Według marketingowców jesteś wtedy hipsterem — czyli jesteś trendy. Co więcej, możesz uchodzić za geeka — jeśli żyjesz w fandomie i w co drugim zdaniu cytujesz Hana Solo — albo nerda — jeśli całki obliczasz w pamięci i umiesz wymienić wszystkie kraje Afryki. Skąd te określenia? Stąd, że technologia wywiera na nas ogromny wpływ i determinuje nasze, często nieświadome, wybory. W rezultacie staje się ona drogowskazem.

#VirtualReality. Kto z nas w latach 90. nie oglądał teledysku „Amazing” zespołu Aerosmith? Pamiętacie? Chłopak siedział przed komputerem w okularach i specjalnej nakładce na dłoń, dzięki którym przenosił się w wirtualny świat, a jego przewodniczką była Alicia Silverstone. Ten teledysk powstał 22 lata temu. Wtedy wydawało się to nieprawdopodobne i nierealne. Oculus Rift przed erą Oculus Rift? Dziś okulary do kreowania wirtualnej rzeczywistości można złożyć samodzielnie. Mam na myśli już dostępne okulary z kartonu, które miałam okazję testować na targach DMEXCO w Kolonii we wrześniu tego roku.

#GenerationZ. — nie mylić z Millenialsami — pokolenie ludzi urodzonych po 2000 roku. Ich rodzice pierwsze telefony dostali w wieku nastu lat, a oni na komórkach uczyli się czytać i pisać. To pokolenie tech-savvy, bardzo szybko łapiące nowinki technologiczne i równie szybko je odrzucające. Kiedy my robiliśmy zdjęcia z wakacji i sortowaliśmy je kilka miesięcy po powrocie, oni wrzucali 6-sekundowe filmiki na Snapchata, komunikując się ze znajomymi w czasie rzeczywistym. Warto obserwować i uczyć się od nich, to papierek lakmusowy najnowszych trendów.

#LivingInTheMoment, czyli mówiąc po polsku, życie tu i teraz, to dziś bardzo silny trend. Chcesz zobaczyć, kto streaminguje na żywo z plaży w Mui Ne w Wietnamie? Zainstaluj aplikację Periscope lub Meerkat. Jeśli jeszcze nie wiesz, co to jest, najwyższa pora je pobrać. Trend real-time video czy inaczej live stream video wkracza w nową fazę rozwoju.

#PerfectlyImperfect, czyli pochwała niedoskonałości, życia bez obróbki. Ten trend odpowiada na potrzebę prawdziwego, wyraźnego obrazu — nie tylko człowieka. Stanowi kontrast dla plastikowego, idealnego świata, podkoloryzowanego filtrem Instagrama. Era idealnych wysportowanych i niespoconych modelek to już przeszłość, w dzisiejszych reklamach znajdziemy krew, pot i łzy. Szukamy prawdy w ludziach i tak samo podchodzimy do świata. Szukamy też prawdziwego jedzenia. Chętnie kupujemy #UglyFood, czyli nieidealnie zakrzywione banany, przerośnięte dynie, brzydkie ziemniaki – nie chcemy wyrzucać tego, co organiczne. Prawdziwe jedzenie z polskiej wsi weszło w erę digital. Wszystkim, którzy jeszcze nie wiedzą, że można kupić worek (brzydkich, bo organicznych) ziemniaków z dostawą do domu, polecam stronę odrolnika.pl. Autentyczność jest tym, czego szukamy. Może i jest to kolejny trend, ale na pewno zostanie na dłużej.

I wreszcie #HumanTechnology — technologia, która wspiera człowieka, stawiając go na pierwszym miejscu. To porzucenie ery maszyn, to świat, w którym aplikacje, roboty i inne automaty służą nie tylko do rozrywki, ale i pomagają — a może leczą? Przykładem jest aplikacja Backup Memory stworzona przez firmę Samsung dla ludzi chorych na Alzheimera.

Co roku prześcigamy się w odczarowywaniu przyszłości i poszukiwaniu nowego. W 1989 roku Marty McFly odbył podróż w przyszłość, przenosząc się do 21 października 2015 roku. Ile z tego, co spotkał, rzeczywiście odnaleźlismy w „naszej rzeczywistości”? Nie ma latających samochodów, ale autor scenariusza przewidział cyfrowe okulary, kojarzące się dziś z Google Glass. Ile ze wspomnianych trendów odnajdziemy w 2016 roku? Dowiemy się tego najwcześniej za rok o tej samej porze, w następnym podsumowaniu.

Autorka: Monika Humienna

Testy zgodności (compliance testing) – czyli po co certyfikować gry?

Satysfakcja odbiorców jest nadrzędnym celem każdego studia deweloperskiego. Zadowoleni użytkownicy to zdobyci klienci, którzy w przyszłości chętnie zapłacą za kolejny produkt. Aby zapewnić odpowiednią jakość oprogramowania, przeprowadza się testy funkcjonalne, które mają wyeliminować defekty w finalnej wersji programu. W przypadku gier jakość świadczy nie tylko o studiu deweloperskim, ale również o producencie konsoli, na którą gra jest przeznaczona. Lepsza jakość gier dostępnych na daną platformę napędza jej sprzedaż. W ramach kontroli jakości każda gra musi przed wyjściem na rynek uzyskać certyfikat właściciela platformy. Właśnie w celu weryfikacji, czy gra działa zgodnie z jego oczekiwaniami, przeprowadza się testy zgodności (compliance testing). Więcej »

Lionbridge onDemand wśród nominowanych do nagrody ABSL Diamonds

Lionbridge onDemand został nominowany do nagrody ABSL Diamonds w kategorii Business Leader in Business Innovation (Lider w zakresie innowacji biznesowych). W tej kategorii nagradzane są innowacyjne rozwiązania, które wytyczają nowe szlaki i wskazują drogi rozwoju całemu sektorowi usług biznesowych.

ABSL, jako największa organizacja zrzeszająca firmy z sektora SSC i BPO, pragnie promować innowacyjne i przełomowe rozwiązania oraz inicjatywy, dzięki którym branża może podążać w nowym kierunku. Nagrody ABSL Diamonds mają inspirować całą społeczność firm oraz skłaniać przedsiębiorstwa do ciągłego podnoszenia jakości usług. W efekcie wzmocni się pozycja całego sektora usług biznesowych, który stanowi siłę napędową polskiej gospodarki.

W kategorii, w której nominowano Lionbridge onDemand, brano pod uwagę następujące kryteria: skuteczne rozszerzenie zakresu działalności, wpływ na globalną działalność biznesową, międzynarodowe uznanie oraz innowacyjność.

Więcej informacji znajduje się na stronie: http://absl-diamonds.com/.

Usługa Lionbridge onDemand jest dostępna pod linkiem: https://pl-pl.liondemand.com/.

Informacje o Lionbridge

Lionbridge umożliwia właścicielom ponad 800 światowych marek zwiększenie udziału w rynkach międzynarodowych, szybsze popularyzowanie produktów oraz skuteczne pozyskiwanie klientów z rynków lokalnych na całym świecie. Za pomocą innowacyjnych platform opartych na chmurze i ponad 100 tys. pracowników w ramach crowdsourcingu świadczymy usługi z zakresu tłumaczenia i tworzenia treści, marketingu online, zarządzania treścią i testowania aplikacji, które zapewniają globalną spójność marki z uwzględnieniem specyfiki rynków lokalnych. Lionbridge ma siedzibę w Waltham w stanie Massachusetts i biura w 28 krajach. Więcej informacji na ten temat można znaleźć pod adresem http://www.lionbridge.com.

Obserwuj nas


Archiwum

Dowiedz się więcej o Lionbridge Poland